Poprzez czas tylko…

...zwycięża się czas. To chyba moje ulubione zdanie z Czterech kwartetów Eliota. Zawsze przenikała mnie silnie świadomość istnienia w czasie. Upływ czasu, utrata tego co jest, w to, co już było. Nieuchronność praw przemijania. Ulotność doświadczania życia. Zawsze mnie to poruszało. Byt człowieka, tak bardzo przemijający i kruchy domaga się wieczności. Skandalem dla mnie jest myśl o … Czytaj dalej Poprzez czas tylko…

Dziki tymianek nie dostrzeżony

Czas, który był i czas, który nadchodzi są obecne we mnie dziś. Tylko dziś. Ty, Panie czynisz je wiecznymi, będąc tu i teraz. Przeszłość nie jest utracona, przyszłość nie rodzi lęku, bo Ty jesteś ze mną. Chwila obecna staje się wiecznością teraz, kiedy ja jestem w Tobie, a Ty we mnie ze wszystkim co było, … Czytaj dalej Dziki tymianek nie dostrzeżony

O mojej bezradności poety

Czuję się cała zanurzona w Bogu Twoja Obecność Panie, jest ze mną we dnie i w nocy Szukam słów, by ująć w słowa Co? Ciebie? Jak można Boga ująć w słowa? Słowo. Tak, Ty Sam jesteś Słowem.   Po cóż więc szukać? Po co nurzać się w meandrach umysłu? Szukać dróg, metafor, opisywać świat, stworzenie … Czytaj dalej O mojej bezradności poety

Szczęście, które płynie z cierpienia

I w końcu stało się. Znalazłam we włosach pierwsze siwe włosy. To akurat śmieszny zbieg okoliczności, bo w ostatnim czasie bardzo dotyka mnie problem przemijania - o czym zresztą już pisałam. Moje dzieci rosną, a dorastając coraz bardziej oddalają się ode mnie. To nie jest oczywiście złe - taka jest natura rzeczy, ale mnie jako matkę … Czytaj dalej Szczęście, które płynie z cierpienia

Moment w czasie

Ogarnia mnie nostalgia. Ostatnio wklejałam wszystkie nasze rodzinne zdjęcia do albumów - cóż, miałam spore zaległości do nadrobienia. Jakie to niezwykłe zatrzymać się na moment w czasie i sięgnąć wstecz - czasem lata wstecz - na tyle ulotnych chwil szczęścia, a także tych niezbyt licznych, ale jednak, chwil przesyconych bólem. Życie składa się z momentów. Nigdy … Czytaj dalej Moment w czasie

Tryskające życie

Zawsze gdy patrzę na swoje nowonarodzone dziecko (a robię to już po raz czwarty!) zadziwia mnie życie. Takie kruche, a jednocześnie wieczne. Czy może być większy paradoks? Wydaje mi się, że mogłabym zgnieść tę maleńką istotkę w swoich dłoniach, a jednocześnie nie mogę zrobić nic - po prostu nic - co by zniszczyło jej duszę. Och, oczywiście, … Czytaj dalej Tryskające życie

Macierzyństwo

Tyle łez dziś wylałam. Oto dzień pełen wzruszeń. Patrzę na moje dzieci. Takie niezwykłe. Takie cudowne. Takie nieznośne. Takie delikatne. Takie krnąbrne. Takie kochające. Nigdy nie mogłabym sobie ich nawet wyśnić. Każdego dnia je odkrywam. Są jak nieznany ląd, przez który przedzieram się, by ze szczytu najwyższej góry móc spojrzeć i pojąć, że nigdzie na … Czytaj dalej Macierzyństwo